Przez średniowieczną wieś przejeżdża kary koń, zostawiając za sobą chmurę kurzu. Na grzbiecie niespokojnego ogiera zasiada białowłosa dama z urodą charakterystyczną dla Północy. – Cóż ona robi w Braedon? – można usłyszeć. Puszczając szepty mimo uszu, piękność jedzie dalej, niestrudzenie uciekając przed trzema mustangami królewskiej armii. Elfka nie przewidziała jednak tego, że posiłki przybędą z zupełnie innego kierunku. Wydawałoby się, że jest w pułapce. Otoczona przez ciężko uzbrojonych mężczyzn powoli zsiada z wierzchowca. W ciągu chwili zapadła kompletna cisza. Nawet morskie fale przestały szumieć, jakoby czas się zamroził. Przez twarz białowłosej przemyka kpina. Nie przejmując się powagą sytuacji, dziewczę z dumą zrzuca z głowy czarny kaptur. W tej samym momencie słychać skrzypnięcie starego drewna w kuszy i świst bełta, lecącego wprost na elfkę. Ta jedynie prycha i z szerokim uśmiechem znika w czarnej chmurze. Wraz z nią znika kary ogier oraz cisza i napięcie, które w tamtej chwili osiągnęły apogeum. Widząca znów uciekła, prawdopodobnie do kolejnego świata.
Prościej tłumacząc – akcja dzieje się w zupełnie innej rzeczywistości, podobnej do ziemskiego średniowiecza. Dokładniej jesteśmy na kontynencie Orodval. Jest to dość mały teren, wielkością porównywalny do znanej nam Grupy Wyszehradzkiej. Orodval składa się z 4 monarchii – Ladanar, Ennorath, Adune i Manfea. Ladanar i Adune związane są ze sobą unią personalną oraz tym, że władca Landanaru zawarł niedawno związek małżeński z drugą księżniczką Adune. To tyle, jeśli chodzi o politykę. Poniżej przedstawiam mapkę:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz